![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
RECENZJA » Recenzja książki "Ształer z lubelskiej wioski" Jana Lucjana Kochanowskiego Nowa książka pt. "Sztauer z lubelskiej wioski" autor: doc.
Jan Lucjan Kochanowski Otwarcia spotkania dokonał mgr inż. kpt. ż.w. Andrzej Kryżan - prezes Stowarzyszenia Ekspertów Morskich, pod którego patronatem i z inicjatywy ukazała się książka. Przywitał on licznie przybyłych zaproszonych gości i przyjaciół autora. Kolejno głos zabrała dziekan Wydziału Inżynieryjno-Ekonomicznego TransportuAkademii Morskiej - prof. Zofia Jóźwiak, kreśląc drogę zawodową autora książki. Prezes Związku Literatów - mgr inż. kpt.ż.w. Józef Gawłowicz laudacją przybliżył zebranym autora i książkę. Książka ta jest zapisem życia Jana Lucjana Kochanowskiego na tle historii miasta i portu Szczecin, na tle rozwoju Polskiej Żeglugi Morskiej - największego polskiego armatora trampowego, wreszcie na tle Morskiej Uczelni Szczecina i Stowarzyszenia Ekspertów Morskich. Książka jest napisana w formie pamiętnika. Jest obrazem z pierwszej
ręki jednego ztwórców Gospodarki Morskiej w rejonie Pomorza Zachodniego.
Jan Kochanowski jest emerytowanym pracownikiem Polskiej Żeglugi Morskiej
oraz Wyższej Szkoły Morskiej w Szczecinie. Jest założycielem Stowarzyszenia
Ekspertów Morskich w Szczecinie (Maritime Exsperts Associadon - MEA).
Pomimo sędziwego wieku Pan Jan jest w dalszym ciągu ekspertem seniorem
oraz vice prezesem Stowarzyszenia. Przedmowę do książki napisał prof. kpt.ż.w. Aleksander Walczak, w której to przedmowie, na zakończenie napisał on: Jestem przekonany, że treść prezentowanej książki będzie lektur
ą poszukiwań nie sensacyjnych zdarzeń, lecz źródłem dogłębnych refleksji
każdego czytelnika. Stworzy podstawę do zastanowienia się nad własnym
wyborem dróg życiowych, nie narzucając nikomu możliwości własnych rozwiązań. Książka jest ładnie wydana, co powoduje, że z przyjemnością bierze się ją do ręki. Ma 270 stron dość drobnego druku. Opatrzona jest zdjęciami, które w większości pochodzą ze zbiorów autora oraz ze zbiorów Jego przyjaciół. Niestety, nakład książki to zaledwie 200 egz., co czyni, że w najbliższym
czasie książka będzie poszukiwana na rynku księgarskim (istnieje możliwość
dodruku). Książka może być ozdobą domowej biblioteczki i warto ją przeczytać. Refleksje po przeczytaniu książki napisał Szczecin, październik 2010 r
[ góra strony ] |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
| Copyright © 2007-2011 MEA | All Rights Reserved | ||||||||||||||||||||||||||||||||||